środa, 04 marzec 2015 17:25

Szkoła jazdy Tomka Kulika - jazda z pasażerem

5-02-2008 Tomek Kulik. Publiacja za zgodą  motogen.pl
Większość motocykli przeznaczonych jest do jazdy we dwoje, co sprawia wielką przyjemność, lecz nie zawsze jest to łatwe i przewidywalne jakbyśmy chcieli. W wielu sytuacjach okazuje się, że dwie osoby na jednym motocyklu to wyzwanie dla kierowcy, szczególnie gdy pierwszy raz zabiera ”plecaczka” na przejażdżkę. Co musimy wiedzieć jako kierowca, by móc bezpiecznie wozić pasażerów? Przede wszystkim, nie zabieramy na tylne siodełko osób przypadkowych, nieodpowiednio ubranych, nietrzeźwych lub robiących wrażenie przyjęcia środków odurzających.

Brak stosownego ubioru i zapiętego pod brodą kasku grozi tragedią w razie wypadku, zaś zachowanie pijanego lub naćpanego pasażera może być jego bezpośrednią przyczyną. Wobec osób które są sprawne i przygotowane do jazdy, lecz pierwszy raz będą wiezione, kierowca ma obowiązek udzielenia instrukcji zachowania się.
Instrukcja:
- Pasażer siada na motocykl i zsiada z niego tylko za wiedzą kierowcy. Niedopuszczalne jest wsiadanie i zeskakiwanie „z niespodzianką”, gdyż w pierwszym przypadku łatwo o przewrócenie niewprawionego kierowcy wraz z motocyklem, zaś w drugim zdarza się pociągnięcie pasażera po jezdni gdy kierowca postanowi ruszyć – skutki łatwo sobie wyobrazić…

- Pasażer trzyma nogi na podnóżkach i nie bierze udziału w utrzymywaniu równowagi na postoju. Tylko kierowca dba o utrzymanie maszyny w pionie gdy maszyna stoi. Pasażer trzymający stopy na jezdni – mimo dobrej woli – może poważnie przeszkadzać w tak trywialnej czynności jak włączenie pierwszego biegu, gdyż odruchowo nie będzie pozwalał na przechył w prawo dla odciążenia lewej nogi kierowcy. Podobnie w drugą stronę – kierowca będzie miał kłopot ze skorzystaniem z tylnego hamulca podczas ruszania na wzniesieniu, gdyż tak samo będzie przez pasażera odebrany przechył w lewo dla odciążenia prawej nogi (hamującej) – podparcie przeciwdziałające przechyłowi celowo inicjowanemu przez kierowcę.

- Trzeba omówić sposób trzymania się pasażera rękami. Niedopuszczalne jest trzymanie oburącz z tyłu, za uchwyt za kanapą. Takie trzymanie grozi wyłamaniem barków, w razie gwałtownego ruszenia i desantowania pasażera saltem w tył przez lampę. Tylne uchwyty służą do trzymania się jedną ręką – wyłącznie. Co drugą górną kończyną? Można oprzeć ją o bak lub trzymać kierowcę w pasie. Nie wolno trzymać za bark kierowcy, gdyż grozi to przypadkowym oddziaływaniem na kierownicę, czego ewentualnych skutków nie trzeba przytaczać… Dobrym pomysłem, szczególnie gdy kierowca i pasażer siedzą blisko siebie, jest trzymanie kierowcy za biodra oburącz.

- Ważne jest uprzedzenie pasażera o przechyłach występujących na zakrętach, gdyż nie dla każdego laika jest to oczywiste. Przede wszystkim pasażer nie może odchylać się na boki względem kierowcy, czyli jest jego cieniem. Odchylanie się – najczęściej do pionu – utrudnia kierowcy prowadzenie motocykla po żądanym torze jazdy. Jeżeli motocykl prowadzi osoba nieobyta z odważnym i świadomym stosowaniem przeciwskrętu, łatwo o wypadek. Jakiekolwiek wiercenie się pasażera jest niedopuszczalne, zwłaszcza gdy załoga nie jest zgrana i doświadczona w bojach ulicznych. Przed ruszeniem pasażer powinien wygodnie się usadowić i w takiej pozycji cierpliwie pozostać podczas jazdy. Nie zawsze jednak jest wygodnie i chce się poprawić cztery litery na kanapie, ale nie róbmy tego bez wiedzy kierowcy i na zakręcie - poprawiamy się po uprzedzeniu i na prostym odcinku drogi.

- Hamowanie. Naturalne będzie w wielu motocyklach, że podczas hamowania pasażer będzie miał tendencje do zjeżdżania na plecy kierowcy. Można temu przeciwdziałać przenosząc ciężar ciała bardziej na podnóżki (pasażer) i ściśnięcie kierowcy udami. Najechanie rozkrokiem na kierowcę nie jest przyjemna dla żadnej ze stron, a ma negatywny wpływ na zachowanie się maszyny w ruchu.

- Pokonywanie nierówności – dobry pasażer to taki, który bierze czynny udział w przejeżdżaniu progów i innych poprzecznych atrakcji. Nie na wszystkich motocyklach, lecz na wielu na pewno, kierowca ma możliwość wspomagania zawieszenia podczas pokonywania nierówności. Polega to na przechodzeniu do półsiadu (oderwanie siedzenia od kanapy) i pracy nóg ugiętych w kolanach dla uniknięcia dobicia zawieszenia. Nie wymagajmy tego od początkującego pasażera, lecz w miarę zdobywania doświadczeń we dwoje, staramy się by pasażer pracował nogami na wertepach tak samo jak kierowca. Jadąc z niedoświadczonym plecaczkiem, pokonujmy nierówności wolniej i płynniej, aby zawieszenie nie dobijało.

- Manewry przy prędkościach niewielkich, np. jazda w korku lub zawracanie na wąskiej ulicy są o wiele trudniejsze z pasażerem, o czym przekonało się wielu motocyklistów podejmujących takie wyzwania. O ile przy prędkości zapewniającej samostabilność* jednośladowi, pasażer ma stosunkowo niewielki wpływ na tor jazdy, szczególnie gdy się nie wierci i trzyma udami kierowcę, o tyle prędkości manewrowe sprzyjają zataczaniu się maszyny i jeździe wężykiem, na którą w korku nie ma miejsca. Przy prędkościach manewrowych, pasażera obowiązuje szczególna dyscyplina, czyli mocniejszy dosiad (złapanie udami bioder kierowcy) i całkowity zakaz ruchów tułowia. Pasażer ma po prostu połknąć kij i w mocnym dosiadzie cierpliwie czekać na pokonanie korka lub innego miejsca gdzie nie ma miejsca na utratę zamierzonego toru jazdy.

    Samostabilność motocykla występuje po przekroczeniu pewnej prędkości, dla Suzuki GS500 to ok. 20 km/h, kiedy to jednoślad porusza się w równowadze samodzielnie, bez ingerencji kierowcy. Poniżej tego progu, wymagana jest aktywność kierowcy dla utrzymania równowagi, czyli praca kierownicą i balansem ciała. O uzyskaniu prędkości zapewniającej samostabilność można mówić wtedy, gdy po puszczeniu kierownicy sprawny motocykl samodzielnie utrzymuje tor jazdy po prostej.

Autorem tekstu jest Tomek Kulik, instruktor szkoły jazdy motocyklowej.
Dane kontaktowe:
tel: 692026505
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytany 1171 razy